Ochrona koszyczka słonecznika przed chorobami — jakie preparaty uratują plon

Podczas gdy kombajny ruszają do omłotu pszenicy, słonecznik nalewa nasiona i gromadzi olej. Ale właśnie w tym czasie na polu uaktywniają się choroby koszyczka — te, które zjadają plon cicho i niepostrzeżenie, gdy agronom jest zajęty żniwami. Straty powodowane przez zgnilizny mogą sięgać 60% plonu.

Przy dzisiejszych cenach słonecznika każdy procent to realne pieniądze.

Ochrona koszyczka słonecznika przed chorobami — jakie preparaty uratują plon фото 1 LNZ Group

O tym, które choroby koszyczka dominują w tym roku oraz kiedy i czym chronić słonecznik, opowiada Serhij Korniuszenko, menedżer ds. agrotechnologii w regionie wschodnim LNZ Group.

Alternarioza i biała zgnilizna dominują w ostatnich sezonach

Główne sprawce chorób koszyczka słonecznika to:

  • szara pleśń — pojawia się po spodniej stronie koszyczka;
  • biała zgnilizna (sclerotinia) — poraża koszyczek, łodygę i liście;
  • sucha zgnilizna — charakterystyczna dla upalnej i suchej pogody;
  • alternarioza — obecna na wszystkich etapach rozwoju rośliny.

Na koszyczkach alternarioza atakuje przede wszystkim liście okrywy i szybko rozprzestrzenia się dalej.

Rozwojowi alternariozy sprzyjają deszczowa pogoda i poranna rosa. W porażonym koszyczku nasiona są niedorozwinięte albo w ogóle się nie zawiązują. Zdaniem Serhija Korniuszenki choroby występują co roku, ale ich masowe pojawienie się zależy od warunków. W zwykłych latach porażenie wynosi 1–10%. Alternarioza i biała zgnilizna dominują w ostatnich sezonach. Sucha zgnilizna to problem pojedynczych suchych lat.

«W tym roku, z uwagi na dobre zaopatrzenie w wilgoć w obwodzie dniepropetrowskim i charkowskim, spodziewamy się przewagi trzech chorób jednocześnie: alternariozy, białej i szarej zgnilizny», — wyjaśnia Serhij Korniuszenko.

Pierwsze sygnały — na co zwrócić uwagę

Monitoring zasiewów to pierwszy warunek terminowej ochrony — przekonują w LNZ Group. Jest jednak także sygnał pośredni, który często wyprzedza pojawienie się zgnilizn: szkodniki.

«Na słoneczniku spotykamy słonecznicę orężówkę, motyla łąkowego oraz pluskwiaki trawiaste, które powodują charakterystyczne uszkodzenia koszyczków i ogonków liściowych. Dla regionów wschodnich i południowych problemem są chrząszcz łodygowy słonecznika oraz wgryzka słonecznikowa», — dodaje Serhij Korniuszenko.

Słonecznice i wgryzki uszkadzają warstwę ochronną koszyczka — i to właśnie tędy wraz z wilgocią wnikają sprawce zgnilizn. Innymi słowy, pojawienie się owadów na polu to już pierwszy dzwonek alarmowy.

Drugim czynnikiem ryzyka w LNZ Group nazywają zaburzenie płodozmianu. Słonecznik wraca na to samo pole po 3–4 latach zamiast zalecanych 8. To nagromadzenie tła infekcyjnego w glebie, które rok po roku zwiększa presję chorób.

Trzecia kwestia to jakość zaprawiania nasion. Zaprawianie fungicydowe powinno być obowiązkowe. Reszta to opcja dodatkowa i kwestia możliwości zakupowych gospodarstwa. Jest ono pierwszą i najtańszą barierą przeciwko szeregowi sprawców chorób, w tym białej zgniliźnie.

Białą zgniliznę leczyć jest za późno — trzeba jej zapobiegać

Biała zgnilizna to przypadek szczególny. Rozwija się etapami: najpierw na siewkach, potem na łodydze, a dopiero później na koszyczku. A kiedy porażenie jest widoczne, czas jest już stracony.

Gdy biała zgnilizna jest już na polu, jej rozwój można częściowo zatrzymać, na przykład preparatami na bazie bendazymu (Absolut). Ale całkowicie zlikwidować choroby się nie uda — część plonu jest już stracona. Dalszy rozwój zależy od temperatury i wilgotności: przy upalnej suchej pogodzie postęp może się zatrzymać, przy wilgotnej — pójdzie dalej.

«Kiedy już się ujawnia, można częściowo zatrzymać rozwój, ale choroba będzie się rozwijać dalej w zależności od reżimu temperaturowego i wilgoci. Dlatego lepiej chronić profilaktycznie», — podkreśla Serhij Korniuszenko.

Podstawowa profilaktyka to dobre zaprawianie nasion preparatami, które działają właśnie przeciwko sclerotinii. Stosowanie fungicydów w trakcie wegetacji daje efekt tylko wtedy, gdy zdąży się przed pojawieniem objawów.

Podstawowy program ochrony koszyczka

Kluczowa faza to pąkowanie. Fungicydy profilaktyczne trzeba stosować właśnie do początku kwitnienia. Ochronę fungicydową warto łączyć z insektycydami.

Z portfela LNZ Group do ochrony koszyczka nadają się następujące preparaty:

  • Radikal Neo (azoksystrobina + baskolit).
  • Absolut — dawka nie mniej niż 1,5 l/ha; skuteczny przeciwko tym samym chorobom.

Jeśli chodzi o insektycydy — w zależności od fazy:

  • jeśli kwitnienia jeszcze nie ma — Oktant Turbo (lambda-cyhalotryna + tiametoksam) lub Presto — 0,4 l/ha;
  • jeśli kwitnienie już się rozpoczęło — preparaty na bazie tiaklopridu (Synerid) — 0,4 l/ha;
  • Kairos — dawka 150 g/ha, zwalcza słonecznicę i wgryzkę (szkodniki z rzędu motyli).

W LNZ Group zaznaczają, że te insektycydy o działaniu kontaktowo-systemicznym są w stanie chronić słonecznik przed szkodnikami przez 21–25 dni, co zapewni mniejszą liczbę chorób.

Krytyczny próg porażenia

Krytyczny próg porażenia zgniliznami to 10% roślin. Przy takim poziomie są już bezpośrednie straty plonu, a straty powodowane przez zgnilizny mogą sięgać 5–60%.

«Przy 3 t/ha słonecznika i 10% porażenia to już 300 kg/ha strat. Przy dzisiejszych cenach materiałów do produkcji jest to bardzo odczuwalne. O każdy procent trzeba walczyć», — mówi Serhij Korniuszenko.

Przy porażeniu 2–3% sytuacja nie jest jeszcze krytyczna, ale wymaga obserwacji. Jeśli utrzyma się wilgotna, ciepła pogoda, rozwój pójdzie dalej. Jeśli sucha i upalna — może się zatrzymać.

Orientacyjny koszt ochrony koszyczka:

  • fungicydy — 30–40 USD/ha;
  • insektycydy — 10–30 USD/ha w zależności od szkodnika i wybranych preparatów.

Jak fizycznie zastosować preparat na wysokim słoneczniku

To praktyczne pytanie, które zatrzymuje wielu. Są dwie opcje:

  1. Opryskiwacz samojezdny o dużym prześwicie — jeśli gospodarstwo go ma albo może wynająć. Dawka cieczy roboczej dla fungicydów — minimum 200 l/ha.
  2. Drony — jeśli nie ma sprzętu naziemnego. Dawka cieczy roboczej — minimum 10–12 l/ha. Przy 8 l/ha skuteczność spada. Niektóre gospodarstwa płaciły w tym sezonie więcej, ale dopilnowały 12 l/ha — i uzyskały pozytywny efekt.

Warunki stosowania:

  • temperatura — do 25°C, lepiej 2–3 godziny przed osiągnięciem tej wartości;
  • brak rosy;
  • prędkość wiatru — nie więcej niż 3–4 m/s.
«Przy prędkości wiatru 10–12 m/s będziecie mieli duże znoszenie preparatu — nie wiecie, co pokryliście, a czego nie», — ostrzega Serhij Korniuszenko.

Główny błąd sezonu

Żniwa rozpraszają uwagę. Dopóki gospodarstwo jest zajęte zbiorem pszenicy, słonecznik zostaje bez nadzoru. A kiedy agronom w końcu wyjedzie w pole, sytuacja może już być krytyczna.

«Wgryzki i słonecznice wyszły w tym sezonie z dwutygodniowym opóźnieniem z powodu warunków pogodowych. Kto nie monitorował, ten przegapił moment. Przedsiębiorstwa rolne są teraz zajęte zbiorami i trochę się rozpraszają», — mówi Serhij Korniuszenko.

Zasiewy w tym sezonie się przeciągnęły — majowe zasiewy są jeszcze w fazie pąkowania. Dlatego okno na zabieg profilaktyczny jest wciąż otwarte. Ale nie będzie otwarte długo.

«Lepiej i taniej jest zastosować teraz profilaktycznie, niż potem ratować to, co zostało. Nie warto na tym oszczędzać», — podsumowuje specjalista.

Źródło: kurkul.com

Partnerzy LNZ Group

  • LNZ Web
  • Tevitta
  • DEFENDA
  • UNIVERSEED
  • Weagro
  • BASF
  • Limagrain
  • SesVanderhave
  • Syngenta