2026
Wymarznięcie roślin ozimych dla wielu w tym roku stało się niespodzianką. W regionach centralnych (północ Czerkaszczyzny na granicy z obwodem kijowskim i dalej na północ i zachód), gdzie była pokrywa śnieżna, problemów nie ma, wszystkie rośliny przezimowały. Im bardziej na południe, tym sytuacja gorsza.
Opowiedział o tym kierownik Departamentu Rolnego LNZ Group Ołeksandr Chmeluk w ramach wydarzenia biznesowego „Agronom jako CEO pola" od WEAGRO i Activitis Education.
„W regionach południowych śnieg przechodził w lodowate deszcze i utworzyła się skorupa lodowa, miejscami lód na polach uformował się o grubości 10 cm. Odpowiednio, rośliny ozime nie były chronione przed działaniem niskich temperatur. W pierwszej kolejności ucierpiały groch zimujący, jęczmień ozimy, mniej dostało się pszenicy i rzepakowi ozimemu. Miejscami rzepak przeżył, ale teraz zaczyna wypadać. A przyczyną stały się zgnilizny korzeniowe pochodzenia bakteryjnego lub grzybowego wskutek mechanicznego uszkodzenia szyjki korzeniowej" — zaznaczył Ołeksandr Chmeluk.
Wyjaśnił: gdy gleba zamarzała, mechanicznie uszkodziła się szyjka korzeniowa rzepaku, miejscami było uszkodzenie i przez szkodniki podgryzające w glebie. Obecnie ociepliło się, nastąpiło zasiedlenie przez sprawców chorób. Dziś rzepak wygląda na zielony na polach, ale jeśli dotknąć rośliny, wierzchołek od razu odpada. Będzie to trwać jeszcze pewien okres czasu, 2-3 tygodnie, po czym można przeprowadzić ocenę i podejmować decyzję co do dalszego losu takich pól: zostawiać czy przesiewać.
Źródło: agroportal.ua